Deregulacja zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami

Planowane przez Ministra Sprawiedliwości, tzw. uwolnienie zawodów regulowanych, nie ominie profesji, ustanowionych w ustawie o gospodarce nieruchomościami. Jednym z zawodów, do którego dostęp ma być ujawniony, jest pośrednik w obrocie nieruchomościami. Reforma nie zakłada przy tym likwidacji samych licencji, ale przewiduje minimalizację wymagań do jej uzyskania. Nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami zakłada, że aby otrzymać licencję, wystarczającym będzie, posiadanie przez kandydata pełnej zdolności do czynności prawnych oraz jego niekaralność. Znikną natomiast obecne wymagania dot. kompetencji zawodowych w postaci wyższego wykształcenia, studiów podyplomowych oraz doświadczenia zawodowego.

Likwidację barier na drodze nowych osób, chcących spróbować swych sił w wykonywaniu danego zawodu, należy zawsze oceniać pozytywnie, jednak istotna jest prawidłowa identyfikacja zbędnych, nieuzasadnionych przeszkód i ich odróżnienie od wymogów, mających zapewnić realizację określonego, uzasadnionego celu. W przypadku profesji pośrednika, kryteria wiedzy i doświadczenia nie mogą być traktowane, jako nieistotne elementy, które jedynie utrudnią podjęcie pracy. Ich celem jest bowiem zapewnienie odpowiedniego poziomu usług dla zapewnienie bezpieczeństwa transakcji, w której zwieraniu pośrednik pośredniczy. Oczywiście można dyskutować, czy koniecznym dla realizacji ochrony konsumentów, korzystających z usług agentów, jest posiadanie wyższego wykształcenia oraz ukończenie studiów podyplomowych. Przykładową alternatywą mogłoby być np. odbycie stosownych szkoleń, organizowanych przez ministra ds. budownictwa oraz środowisko pośredników, dzięki którym aplikujący do zawodu otrzymałby przygotowanie merytoryczne do sprostania wymaganiom zawodu, z których najważniejszym jest zapewnienie stronom danej transakcji pewności, że osoba której powierzyły one niebagatelną czynność, jaką jest sprzedaż nieruchomości, będzie przeprowadzona przez osobę znającą rynek oraz specyfikę prawa z nią związaną. Kompletna rezygnacja z wymogów dot. wiedzy merytorycznej, w przypadku agentów w obrocie nieruchomościami, nie jest uzasadniona, pomija bowiem aspekt bezpieczeństwa uczestników rynku.

Ważną również okolicznością jest odpowiedzialność odszkodowawcza agentów. Zarówno obecnie, jak i w projekcie, przewidziano obowiązkowe ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej dla świadczących tego typu usługi. Jednak niewiadomym jest jak ubezpieczyciele podejdą do wyceny ryzyka „szkodowego” po deregulacji zawodu. Wydaje się uzasadnionym przypuszczenie, że brak wymagań wykształcenia oraz doświadczenia, zwiększy ryzyko błędów po stronie agentów. Skoro agentem będzie mogła zostać niemal każda osoba, w tym nieposiadająca żadnej wiedzy o prawnych wymaganiach w obrocie nieruchomościami oraz funkcjonowaniu rynku, można założyć, iż częściej, niż ma to miejsce obecnie, klienci będą dochodzić swych roszczeń od nierzetelnych pośredników. Konsekwencją tego winno być wkalkulowanie większego ryzyka przez ubezpieczycieli, a co za tym idzie zwiększenie składek. Natomiast koszty ubezpieczenia, jak każdy wydatek przedsiębiorcy, zostaną uwzględnione przy wycenie usług agentów. Jak zachowa się rynek ubezpieczeń oraz jak ewentualne zwiększenie składek, z tytułu obowiązkowego OC, wypłynie na koszt pośrednictwa, pokaże przyszłość. Pozostaje jedynie wierzyć, że ustawodawca przeanalizował także tę okoliczność, rezygnując z wymagań merytorycznych przy dostępie do trudnego rynku obrotu nieruchomościami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *