JAK ODZYSKAĆ KRAJOWĄ DOMENĘ INTERNETOWĄ Z ROZSZERZENIEM „.PL” Z OPCJĄ PODMIOTU TRZECIEGO, GDY NIE MA ONA ABONENTA?

Jak odzyskać krajową domenę internetową z rozszerzeniem „.pl” z opcją podmiotu trzeciego, gdy nie ma ona abonenta?

W przeważającej mierze, informacje dotyczące odzyskiwania domen internetowych skupiają się na kwestii omówienia etapów prowadzenia sporu pomiędzy podmiotem dochodzącym swoich praw do domeny (jej nazwy), a abonentem, faktycznie dysponującym adresem internetowym, w związku z jego zarejestrowaniem w NASK.

Rozważania takie były prowadzone również uprzednio w zakresie niniejszego bloga, a artykuł dotyczący tego tematu można znaleźć pod adresem: http://www.blogprawniczy.com.pl/prawo-w-firmie/informacje-ogolne-na-temat-rozstrzygania-sporow-o-domeny/.

Warto jednak zastanowić się nad sytuacjami, które – pomimo swojej rzadkości – mogą pojawić się już po podjęciu przez nas działań zmierzających do odzyskania domeny. Jedną z takich możliwości jest m.in. „zniknięcie” abonenta, który uzyskując informację o naszych staraniach rozwiązuje umowę z NASK. Teoretycznie, wyjście takie może wydawać się korzystne, gdyż otwiera ono prostą drogę do zarejestrowania wolnej domeny, jednakże czasem w stosunku do poszukiwanego przez nas adresu może być przypisana opcja na rejestrację domeny (dalej jako: „opcja”), która upoważnia podmiot trzeci (dalej umownie nazwany „opcjonariuszem”) do ponownej rejestracji domeny z pierwszeństwem przed innymi użytkownikami.

Oczywiście, jeżeli jako zainteresowani, to nie my jesteśmy takim podmiotem, narażamy się na ryzyko, iż opcjonariusz korzystając z przysługującego mu prawa, stanie się nowym abonentem domeny. Sytuacja taka może oznaczać konieczność rozpoczęcia na nowo procedury odzyskiwania adresu internetowego, gdyż nasze roszczenia będziemy tym razem kierować w stosunku do nowego podmiotu (którego dane również nie będą nam znane).

W związku z podjęciem uprzednich działań pojawia się problem natury praktycznej dotyczący poświęconego przez nas czasu na dotychczasowe postępowanie. Należy pamiętać, iż początkowo – najpewniej – byliśmy zmuszeni do ustalenia danych osobowych pierwotnego abonenta domeny, składając odpowiedni wniosek do NASK. Samo uzyskanie danych (uwzględniające przygotowanie wniosku, jego rozpatrzenie przez NASK oraz otrzymanie danych) może zająć około jednego miesiąca.

Jednocześnie, w sytuacji rozwiązania przez abonenta umowy z NASK, zajmowana przez niego uprzednio domena otrzymuje status „po rozwiązaniu umowy”, utrzymujący się przez okres 5 dni, w trakcie którego żadne działania w stosunku do adresu nie mogą być podejmowane. Dodatkowo, nieznany nam podmiot, posiadający dotychczas pozycję opcjonariusza, posługuje się nadal pierwszeństwem w prawie do zarejestrowania odzyskiwanej domeny. Zgodnie z udostępnionym przez NASK regulaminem opcji na rejestrację domeny, podmiot posiadający opcję na domenę powinien przekazać NASK w ciągu 14 dni informacje wymagane w ofercie [na opcję] celem rejestracji adresu, po bezskutecznym upływie którego umowa na opcję rozwiązuje się. Powyższe oznacza, iż możliwa jest sytuacja w której dopiero po upłynięciu kolejnych 19 dni do domeny zostanie przypisany nowy abonent, w stosunku do którego będziemy mogli kierować nasze roszczenia.

Czy istnieje zatem droga, która pozwoli przyspieszyć postępowanie w opisanym powyżej przypadku? W stosunku do kogo oraz na jakiej podstawie prowadzić postępowanie, gdy domena faktycznie nie ma abonenta?

Zgodnie z regulaminem NASK: „w przypadku poinformowania wskazanej instytucji przez osobę trzecią o możliwości naruszenia jej praw przez uzyskującego opcję, rejestracja nazwy domeny zostanie wstrzymana do czasu rozstrzygnięcia sporu, chyba że osoba trzecia nie wystąpiła do właściwego sądu przeciwko uzyskującemu opcję lub nie przystąpiła do polubownego zakończenia sporu  w terminie miesiąca od daty poinformowania NASK o zaistnieniu sporu”.

Powstaje jednakże pytanie, czy wskazany zapis możemy wykorzystać również w sytuacji, gdy domena traci abonenta, czy też jego przeznaczeniem nie jest jedynie prowadzenie sporu o ustalenie pierwszeństwa do rejestracji nazwy w momencie, gdy jest ona zajmowana przez inny podmiot. Wydaje się, że chociażby regulamin Sądu Polubownego przy PIIT wymaga od nas każdorazowego wskazania, kto jest abonentem domeny, bądź ewentualnie – na co regulamin już nie wskazuje – danych opcjonariusza. Złożenie wniosku do NASK o ujawnienie danych podmiotu posiadającego opcję może jednakże – w opisanym powyżej stanie faktycznym – nie przynieść realnego efektu, gdyż w trakcie oczekiwania na odpowiedź od NASK, „uwolniona” domena uzyska nowego abonenta, którym może, ale przecież nie musi być podmiot posiadający opcję. W związku z tym po raz kolejny pojawi się konieczność złożenia wniosku o ujawnienie danych nowego abonenta domeny.

Teoretycznie, w momencie pozostawania domeny bez faktycznego „właściciela” możemy próbować składać wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego (co wiąże się z uiszczeniem opłaty kancelaryjnej w kwocie 200 zł + VAT), informując jednocześnie Sąd Polubowny o złożeniu równolegle do NASK wniosku o ujawnienie danych abonenta domeny, którego na razie faktycznie nie ma. Należy jednakże pamiętać, iż – w skrajnym przypadku – abonent może się na domenie nie pojawić (wtedy stracimy opłatę kancelaryjną, która nie podlega zwrotowi) oraz, że Sąd Polubowny dużo szybciej rozpatruje wnioski o wszczęcie procedury arbitrażowej niż NASK udziela informacji o danych osobowych abonentów.

Postępowanie takie niesie zatem za sobą pewne ryzyko, choć najczęściej warte podjęcia w przypadku chęci jak najszybszego odzyskania domeny. Oczywiście w opisanym powyżej stanie faktycznym, zawsze pozostaje możliwość – również uzasadniona – wstrzymania swoich działań, aż do momentu pojawienia się na domenie abonenta, który wcześniej posiadał opcję. Niemniej wiąże się to zawsze z koniecznością regularnego monitorowania statusu domeny.

Warto jednakże pamiętać, iż zawsze najlepszym rozwiązaniem jest przede wszystkim odpowiednia profilaktyka, polegająca np. na wykupieniu opcji na domenę lub na odpowiednio wczesnym zarejestrowaniu adresu, a zatem jeszcze na etapie planowania przez nas podjęcia nowej działalności gospodarczej lub prowadzenie jej z wykorzystaniem nowej marki.

Aplikant adwokacki. Specjalizuje się w prawie handlowym i korporacyjnym, prawie cywilnym oraz prawie ubezpieczeń.